Muszę przyznać, że Tesla zasługuje na uznanie! To był zdecydowanie najłatwiejszy proces zakupu samochodu, przez jaki kiedykolwiek przeszedłem. Bez targowania. Bez gier dealerskich. Bez losowych opłat, które magicznie się pojawiają. Bez sprzedawcy krążącego nad tobą, próbującego wcisnąć ci coś, o co nawet nie prosiłeś, aby zwiększyć swoją prowizję. Dosłownie po prostu wybrałem to, co chciałem, zamówiłem to online, pobrałem aplikację, a aplikacja właściwie prowadzi cię przez wszystko jak lista kontrolna. Informacje o rejestracji i tytule są tam. Wniosek kredytowy jest tam. Dowód ubezpieczenia, to samo. I cały czas informuje cię na bieżąco, więc nie siedzisz tam zastanawiając się, co się dzieje. To, co mnie zaskakuje, to to, że zamówiłem mój pojazd dwa dni temu, a on już jest w produkcji. Już mam szacowany termin dostawy i już mam VIN, więc mogę zacząć załatwiać ubezpieczenie. Kiedy dodasz do tego, jak łatwo było umówić się na jazdę próbną i jak bardzo ta jazda mnie zaskoczyła, to po prostu wydaje się, że to zupełnie inny świat niż normalny ból głowy związany z zakupem samochodu. Jeśli reszta tego procesu pozostanie tak gładka aż do dnia dostawy, to będę rozpieszczony na zawsze! Serio… kto jeszcze potrzebuje dealerów?