Dziś spotkałem faceta, który po prostu opuścił swoją firmę, nie przechodząc najpierw na doradcę. Mówię poważnie. Po prostu odszedł, bez przejścia, bez doradztwa. Po prostu wrócił do życia w społeczeństwie. Mieszkał pod mostem w kartonowym pudełku. Przestroga.