Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

Big Brain Business
Naucz się nie być kiepski w biznesie | Elon Musk* popiera to relację
Ken Griffin, założyciel Citadel, ma za swoim biurkiem tabliczkę za 10 dolarów, na której widnieje napis: "Jeśli wszyscy mamy jeść, ktoś musi sprzedawać."
Spośród wszystkich rzeczy, którymi mógłby się otaczać, wybrał tanią tabliczkę z brutalną prawdą o biznesie.
"Zawsze sprzedajesz. Sprzedajesz kandydatom. Sprzedajesz dostawcom, sprzedajesz kontrahentom, sprzedajesz klientom."
A jeśli zawsze sprzedajesz, wiesz, co będziesz często słyszeć?
"Nie."
Griffin nie owija w bawełnę. Opowiada dwie historie, które ilustrują, jak brutalne może być odrzucenie.
Rok 1994 był trudny, Citadel stracił około 4% swojego kapitału. Griffin poleciał do Szwajcarii na kluczowe spotkanie lunchowe, usiadł, a jego gość przybył tylko po to, by powiedzieć:
"Oh, myślałem, że jesteś Johnem Griffinem z Fen Church. Muszę iść."
Jego towarzysz lunchowy wstał i opuścił stół.
Później tego samego popołudnia, szwajcarski bankier spędził z nim 45 minut w pięknym biurze, paląc cygaro, zanim zakończył:
"Jaka szkoda, że taki bystry młody człowiek wybrał złą karierę."
Dwa odrzucenia w jeden dzień dla założyciela jednego z najbardziej udanych funduszy hedgingowych w historii — a jego wnioski były proste:
"Musisz po prostu tolerować. Będziesz często słyszał 'nie', ale musisz przyzwyczaić się do promowania swoich pomysłów i tego, co reprezentujesz oraz za czym stoisz."
Przyjmowanie odrzucenia i kontynuowanie mimo to to prawdziwa umiejętność, niezależnie od tego, czy zatrudniasz, pozyskujesz kapitał, czy zdobywasz klientów.
Większość ludzi unika sprzedaży, ponieważ boi się 'nie'. Ci, którzy budują wielkie rzeczy, nauczyli się tego oczekiwać.
127
Leena Nair o tym, dlaczego najbardziej "niebiznesowe" cechy przywódcze są w rzeczywistości twoją największą przewagą konkurencyjną.
Zaczynając z Kolhapuru w Indiach, Leena Nair wspięła się po szczeblach kariery w Unilever, aby stać się pierwszą kobietą, pierwszą Azjatką i najmłodszą w historii CHRO.
Dziś jest globalnym dyrektorem generalnym Chanel. I prowadzi w sposób, w jaki prawie nikt inny na jej poziomie.
"Nie słyszymy tego wystarczająco często w biznesie — ludzie nie dbają o współczujących, empatycznych liderów. Nie widzimy wystarczającej liczby takich wzorców do naśladowania."
Postanowiła więc stać się jednym z nich.
Na spotkaniach nalega, aby usłyszeć każdy głos w pokoju, a nie tylko najgłośniejsze:
"Naprawdę wierzę w inteligencję zbiorową. Głos każdego ma znaczenie. Różnorodne perspektywy są dla mnie ważne."
Zna imiona i twarze 37 000 osób i pracuje nad resztą.
"Jeśli opowiedziałeś mi historię swojego życia, będę ją znać. Nigdy jej nie zapomnę."
Jednak empatia, w jej opinii, nigdy nie miała zastępować zdecydowania.
"Rób trudne rzeczy. Rób to zdecydowanie. Ale rób to z współczuciem, mając na uwadze człowieka, który jest dotknięty twoimi decyzjami."
Jej definicja holistycznego przywództwa obejmuje jednocześnie każdy aspekt biznesu: markę, klientów, ludzi, zrównoważony rozwój, planetę.
Nie jako deklarację wartości, ale jako filozofię operacyjną.
"Biznes musi prosperować razem. To jedna z moich fundamentalnych przekonań."
Lekcja: życzliwość i wydajność nie są w opozycji. W świecie Leeny jedno napędza drugie.
164
Najlepsze
Ranking
Ulubione

