Nieustannie bawi mnie to, że jeszcze rok temu wszyscy byliśmy tą osobą na telefonie z irytującą infolinią linii lotniczej, wciskając 0 w otchłań i krzycząc "Dajcie mi agenta! Agenta! Agenta!" w desperacji, aby uciec od automatycznego robota i dotrzeć do ludzkiego przedstawiciela. Jak się wszystko zmieniło 😅