Czy są tacy, którzy krzyczą niezależnie od tego, czy rynek rośnie, czy spada? Czuję, że ludzie wokół mnie są zbyt spokojni. Niezależnie od wzrostów i spadków, milczą. Czy mogliby przyjść jacyś towarzysze do handlu, którzy lubią krzyczeć? Potrzebuję żywych ludzi!!!