Lider reżimu irańskiego właśnie przyznał, że wyłączył internet dla 90 milionów ludzi! Powiedział wprost: "Wyłączyłem internet dla 90 milionów ludzi, ponieważ jestem jedynym głosem Iranu." To najczystsze wyznanie dyktatury, jakie można sobie wyobrazić. Brak wolności słowa, brak przepływu informacji - tylko głos jednego tyrana narzucony wszystkim. Ta przerwa w dostępie do internetu izoluje ludzi, podczas gdy reżim się kruszy. Irańczycy w kraju nie mogą się komunikować, koordynować ani nawet poznać pełnej prawdy. To czysta kontrola, aby zapobiec powstaniu podczas strajków. To ujawnia strach mullahów: uciszyć ludzi, aby ich upadek pozostał ukryty. Ale prawda i tak się wydostaje. Uścisk reżimu coraz bardziej się luzuje. Nie da się ukryć tak jawnej opresji. Myśli? ⬇️