Mówiąc poważnie, to jest naprawdę jeden z największych brakujących elementów układanki. Nie tyle kwestia AI – co lokalizacja. Platformy nie dają swoim użytkownikom rzeczywistych możliwości dotyczących tego, kto i co może dostawać ich powiadomienia. Prawie żadnych proaktywnych kontroli, nawet gorszych reaktywnych, szczerze mówiąc. W rezultacie platforma staje się wyłącznie odpowiedzialna za zatrzymywanie WSZYSTKIEGO spamu, bałaganu, botów itp. Wraz z wszelką inną szkodliwą działalnością. Czego nigdy nie mogą zrobić idealnie, ponieważ zachęta jest zbyt duża, a aktorzy zbyt różnorodni. Zmusza ich to również do sięgania po bardziej potencjalnie niebezpieczne rozwiązania, np. shadowbany, gdzie użytkownik myśli, że przyciąga uwagę, ale w rzeczywistości jest niewidoczny. Shadowbany są niezbędną częścią walki, ponieważ zakłócają działania zagrożenia, jednocześnie utrudniając im wykrycie, które z ich działań prowadzą do ich złapania. Spowalnia to ich czas reakcji i czas ewolucji. Aleeee to również ogromne ryzyko podważania twoich legalnych użytkowników, ponieważ są bezsilni i nie mają wiedzy ani możliwości odwołania się, jeśli przypadkowo ich uderzysz. Jest to również łatwiejsze do nadużycia, gdy chodzi o cenzurowanie ludzi z powodów politycznych lub arbitralnych. W każdym razie, myślałem, że zobaczymy więcej osób, które zdadzą sobie sprawę i zbudują kontrole dla użytkowników po tym, jak iOS spędził co najmniej 4 cykle, robiąc to dla powiadomień iOS. Nie widzieliśmy tego, lol. Ale może boty umożliwią jednostkom rozwiązanie problemu bez angażowania (lub dosłownie kupowania) platformy.