Uważam, że najciekawszą rzeczą w świecie kryptowalut jest to, że oczywiście, że ich pieniądze pochodzą z oszustw (nie ograniczając się do wydawania tokenów, rug pull, meme coiny w połączeniu z pump and dump, a ich głównym sposobem zarabiania jako market makerzy jest zarabianie milionów dolarów w transakcjach z projektami, które obecnie są ścigane) Zarabiając na pieniądzach o tak nieczystym pochodzeniu, mają jeszcze iluzję, że są niesamowici. Po zarobieniu kilku milionów dolarów zaczynają się wywyższać nad wszystkimi. W mojej obecności przechwalają się, popisują. Nie zdają sobie sprawy, że mam cztery różne tożsamości, a pod moim dowództwem jest trzech tysięcy informatorów, więc znam wszystkie ich brudne sprawy doskonale. Często grzeczny uśmiech i nie demaskowanie ich to po prostu postawa dżentelmena, nie lubię wąskich dróg, więc zostawiam im trochę twarzy.