Narzędzia do przeglądu kodu są teraz dość irytujące, ponieważ zawsze wydaje się, że znajdują *coś* złego. Nigdy nie dochodzą do punktu "lgtm". A potem utkniesz w tym dziwnym cyklu: agent pisze kod → agent znajduje błędy → agent pisze kod → agent znajduje błędy → powtórz