Wiem, że ludzie mówią, że śmianie się z dowcipu o pierdnięciu to oznaka niedojrzałości. I na pewnym poziomie się z tym zgadzam. Ale na innym poziomie... z mojego doświadczenia, absolutnie nikt nie jest odporny na śmieszność, która wynika z doskonale umiejscowionego pierdnięcia. Mówię poważnie. Myślę, że trzeba być naprawdę tak wyczerpanym, tak zdenerwowanym, tak drażliwym, żeby nie śmiać się z dobrze umiejscowionego pierdnięcia (zwykle, gdy stawka jest wysoka, gdy ludzie oczekują wyznania, gdy wszystko nagle cichnie z jakiegoś powodu na chwilę), żeby nie być już nazywanym człowiekiem. To tylko moja obserwacja antropologiczna po 35 latach istnienia jako małpa w ludzkim społeczeństwie.
Dobrze wymierzony pierdnięcie ZDECYDOWANIE skróci twoją karę. ZDECYDOWANIE pomoże twojemu artykułowi zostać zaakceptowanym. ZDECYDOWANIE sprawi, że kelner podgrzeje twoje jedzenie. Ale z mocą wiąże się odpowiedzialność. Musisz być rozważny. Masz tylko ograniczoną liczbę "przepustek na żarty o pierdnięciach". (na marginesie, w całym swoim życiu zrobiłem tylko 1-2 żarty o pierdnięciach... to wcale nie jest "moja rzecz" - po prostu to obserwuję).
285