Pamiętam stare czasy, kiedy bycie długim „dyspersją” było pozytywną rzeczą, oznaką zdrowego rynku Teraz inwestorzy boją się być długimi „dyspersją”, jakby to było oznaką zepsutego rynku Taka jest moc centralnego planowania. To najlepszy rynek, jaki mieliśmy od lat