Pewnie, próbujemy obalić całe narody po drugiej stronie świata, ale przekonaj mnie do swojego burgera, żebym mógł skierować swój umysł na jedzenie nasączone tłuszczem, które powinienem zgłosić do FDA. Ale szczerze mówiąc, wolałbym oglądać, jak miliarder dławi się burgerem, niż oglądać kolejny livestream z bombardowanego miasta na Bliskim Wschodzie. Jeśli mam odejść w blasku chwały, chcę, żeby to było z powodu udaru spowodowanego sodem i zestawu za 17 dolarów. Karm mnie tym gniotem, królu.
Dystopijna amerykańska rzeczywistość geopolitycznego chaosu, podczas gdy CEO fast foodów próbują prześcignąć się w memach, to szczyt wibracji z lat 2003-2004 związanych z wojną w Iraku.
@fomocapdao
70