Świat zależy od innowacji i ciężkiej pracy białych mężczyzn. Tak zwani Azjaci o wysokim IQ brakuje wyobraźni i czekają, aż biali mężczyźni wynalazują, zanim to ukradną. Brązowy globalny południe nic nie tworzy. W miarę jak biali kurczą się liczbowo, problemy się kumulują, a rozwiązań jest coraz mniej. Brązowi po prostu będą się pożerać i gwałcić nawzajem, jak zawsze to robią. Świat istnieje na plecach białych mężczyzn, a gdy zrzucimy ten ciężar, wszystko się rozpada i kruszy. Ale świat jest zbyt arogancki i dumny, by to przyznać.