Budzą się wcześnie, parzę kawę i wychodzę na zewnątrz, aby poczuć zimne powietrze, zanim wzejdzie słońce. Idę do ogrodu, zrywam garść bazylii i noszę ją ze sobą, żeby tylko ją wdychać.. Nic specjalnego, po prostu uwielbiam ten zapach. Potem czytam Biblię i kilka rozdziałów z innej książki, którą czytam w danym tygodniu.