Od 1988 do 1993 roku, kiedy pracowałem w MicroProse, dziennikarze gier byli otwarcie skorumpowani. Czasopisma wprost prosiły o łapówki za dobre recenzje. Od 1993 do 1997 roku, w id Software, dziennikarze nieco się powstrzymali. Zamiast po prostu prosić o pieniądze, robili coś takiego: "Planujemy zrecenzować Doom 2 w naszym następnym numerze. Chcesz kupić reklamę na pełnej stronie?" Zawsze istniała wyraźna sugestia, że większa reklama przyniesie lepszą recenzję. Od 1997 do 2009 roku pracowałem w Ensemble Studios, a całe nasze marketingowe działania były prowadzone przez MicroSoft, więc nie mam pojęcia, jakie sztuczki dziennikarze stosowali w tym okresie.