AI staje się nowym dopaminą, a nikt o tym nie mówi Kiedyś szukałem czegoś w Google, czytałem kilka stron, gotowe.. Ciekawość zaspokojona w 2 minuty. Teraz pytam Claude'a i dostaję natychmiastową nagrodę, odpowiedź tak dobrą, że ciągle idę dalej, pytanie po pytaniu.. Godzinę później nauczyłem się mnóstwa o czymś, co nie ma nic wspólnego z tym, nad czym pracowałem Ale chodzi o to, że.. nie czuję, że marnuję czas, bo faktycznie się uczę. Ale uczenie się losowych rzeczy, kiedy powinieneś pracować, to po prostu inna forma prokrastynacji Wciąż próbuję dowiedzieć się, jak sobie z tym poradzić